W ciągu dziesięciu lat program „Rodzina Rodzinie” Caritas Polska objął pomocą 60 tys. rodzin. Rozpoczęta w ogarniętej wojną Syrii inicjatywa dziś wspiera również małych przedsiębiorców na Bliskim Wschodzie. Pomoc daje szansę nie tylko na przetrwanie, ale też na samodzielność i pozostanie w ojczyźnie. Ma to szczególne znaczenie dla malejących wspólnot chrześcijańskich w regionie.

Od dwóch do osiemnastu

Loaj prowadził szwalnię w rejonie Dżaninu na Zachodnim Brzegu. Szył ubrania na rynek palestyński i izraelski, zatrudniał kilkanaście osób. Gdy musiał uciekać, zostawił cały zakład. Do dziś nie wie, co stało się z jego maszynami.

Kiedy Magdalena Janiszewska, ekspertka ds. projektów zagranicznych Caritas Polska, odwiedziła jego nową pracownię, Loaj pracował jeszcze sam. Dzięki wsparciu kupił dwie maszyny i wyremontował pomieszczenie. Zarobki przeznaczał na kolejne urządzenia.

Po trzech miesiącach miał już 18 maszyn i zatrudniał dziesięć osób. Część z nich mogła pracować z domu, opiekując się jednocześnie dziećmi z niepełnosprawnościami. „Te wszystkie pieniądze wracają do lokalnej gospodarki” – podkreśla Janiszewska. Wsparcie jednej rodziny stworzyło miejsca pracy dla kolejnych.

Od przetrwania do samodzielności

Program „Rodzina Rodzinie” rozpoczął się w 2016 r. w ogarniętej wojną Syrii. Początkowo rodziny otrzymywały pieniądze na podstawowe potrzeby. „Postanowiliśmy, że ludzie sami mogą zdecydować, na co te pieniądze przeznaczą” – mówi Radosław Sterna, kierownik działu pomocy humanitarnej i rozwojowej Caritas Polska na Bliskim Wschodzie.

Od 2018 r. program wspiera również mikroprzedsiębiorców, pomagając otwierać piekarnie, zakłady krawieckie czy warsztaty. Przez dekadę pomocą objęto 60 tys. rodzin i ponad 2 tys. małych firm w Syrii, Libanie, Palestynie i Ukrainie.

Praca wzmacnia wspólnoty

Sterna zwraca uwagę, że niewielkie zakłady dają pracę sąsiadom, świadczą usługi i stają się miejscami spotkań. W Syrii 97 proc. rodzin wspieranych w ramach programu to chrześcijanie. Możliwość utrzymania się z własnej pracy pomaga im pozostać w ojczyźnie, w której ich wspólnoty słabną wskutek wojny, prześladowań i emigracji.

Ekspert wskazuje na jeszcze jeden problem: mniejsze statystycznie rodziny chrześcijańskie bywają uznawane za zamożniejsze w przeliczeniu na osobę, przez co nie kwalifikują się do niektórych programów humanitarnych. Wspieranie przedsiębiorczości pomaga zachować wielowyznaniowy charakter Syrii.

Godność i solidarność

Janiszewska podkreśla, że pomoc gotówkowa „przywraca decyzyjność, sprawczość i przede wszystkim godność”. W Strefie Gazy rodziny same wybierają, czy przeznaczyć wsparcie na żywność, leki czy opał. Na Zachodnim Brzegu Caritas pomaga odbudowywać źródła utrzymania osobom, które utraciły możliwość pracy.

„Czują, że świat o nich nie zapomniał” – mówi ekspertka o palestyńskich rodzinach. Zaznacza, że polscy darczyńcy, mimo różnic kultur, dobrze rozumieją troskę o bezpieczeństwo i przyszłość dzieci.

Program nadal się rozwija. Mikroprojekty są realizowane także w syryjskim Idlibie, a w 2027 r. Caritas chce objąć podobnym wsparciem przedsiębiorców w Libanie.

Family News Service / Karol Darmoros

czytaj również: Syria: dzięki pomocy z Polski otworzył warsztat i wziął ślub

Kontakt