Rosyjskie siły na froncie naddnieprzańskim nie mogąc sforsować ukraińskiej obrony na lewym brzegu Dniepru w okolicach Chersonia, ani nawet prowadzić jakichkolwiek operacji szturmowych, terroryzują ludność cywilną atakami.
Barbarzyńskie ataki
Jak poinformował Pawło Drohal, rzecznik 30. Korpusu Piechoty Morskiej Ukrainy, w ciągu ostatnich dwóch tygodni siły rosyjskie praktycznie nie przeprowadziły żadnych operacji szturmowych na lewym brzegu Dniepru. Ujawnił, że Rosjanie nadal bardzo aktywnie wykorzystują drony uderzeniowe, przeprowadzając barbarzyńskie ataki na cele cywilne w rejonie Chersonia i Nikopola. Większość ataków została skierowana na budynki mieszkalne, infrastrukturę i transport publiczny, co pociąga za sobą ofiary wśród ludności cywilnej. Zwrócił uwagę, że rosyjskie próby zdobycia przyczółka zostały udaremnione i praktycznie od dwóch tygodni w tym rejonie Rosjanie nie prowadzą żadnych działań zaczepnych, bo brakuje im żołnierzy i sprzętu.
Ukraińskie ataki na rosyjską logistykę
„Rosyjska logistyka na lewym brzegu Dniepru – dodał rzecznik – jest obecnie aktywnie atakowana i niszczona. W czerwcu nasze jednostki zniszczyły ponad 500 samochodów i motocykli wroga. Siły okupacyjne są zmuszone do ochrony swoich pojazdów, zaopatrzenia i personelu. Muszą również szukać alternatywnych tras. Wszystko to pochłania ich czas i zasoby”. Wyraził ubolewanie, że Rosjanie mają nadal możliwości terroryzowania ludności cywilnej i stale to robią.
fot. wal_172619, pixabay.com
Family News Service / Piotr Kowalczuk
czytaj również: 100 tysięcy ludzi na świecie połączyło się w modlitwie z Leonem XIV