W związku z planami przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej, a także propozycji kanclerza Niemiec Friedricha Merza, by została „członkiem stowarzyszonym Unii”, wicepremier Matteo Salvini i jego partia należąca do koalicji rządzącej, zgłosili ostry sprzeciw.

Szkody gospodarcze i społeczne

W opublikowanym ostrym oświadczeniu napisano, że Liga jest absolutnie przeciwna jakiejkolwiek możliwości przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej: „Oprócz niespełnienia niezbędnych wymogów, które inne kraje już osiągnęły lub osiągną po latach starań, przystąpienie Kijowa do UE oznaczałoby ogromne szkody gospodarcze i społeczne”.

Ukraina i Bałkany

Z kolei drugi wicepremier i szef włoskiej dyplomacji Antonio Tajani z Forza Italia opowiedział się za „rozpoczęciem procesu, który wprowadzi Ukrainę do Unii Europejskiej”, ale dodał: „Nie możemy zapominać”, że istnieją inne kraje kandydujące. Nie możemy zapominać o Bałkanach. Bałkany są dla nas priorytetem”. Premier Giorgia Meloni, prowadząca bardzo proukraińską politykę zagraniczną, jak dotąd nie zabrała głosu w tej sprawie.

Opozycja protestuje

Oświadczenie Ligi wywołało bardzo gwałtowne protesty opozycji. Jeden z wpływowych deputowanych największej opozycyjnej Partii Demokratycznej, Filippo Sensi wskazał: „Premier powinna natychmiast odciąć się od swoich sojuszników z Ligi, którzy nadal realizują prorosyjski program. Ukraina nie tylko może i musi, ale będzie w Unii Europejskiej. Wstydzę się za tych, którzy, podczas gdy bomby spadają na ludność cywilną, sabotują przyszłość Europy. Hańba!”. Popularny deputowany Carlo Calenda z Azione powiedział: „Czekamy na inne piąte kolumny Putina”. Opozycja wskazuje, że włoski rząd potwierdził swoje zaangażowanie na rzecz promowania i przyspieszenia integracji Kijowa z blokiem europejskim, nazywając to strategicznym wyborem dla bezpieczeństwa kontynentu podczas spotkania premier Meloni z prezydentem Zełenskim 15 kwietnia tego roku.

Leon XIV: wojna nie rozwiązuje problemów, lecz je pogłębia

Na zakończenie środowej audiencji generalnej Leon XIV zawierzył wszystkie narody dotknięte wojną opiece Najświętszej Maryi Panny, podkreślając, że wojna „nie rozwiązuje problemów, lecz je pogłębia”. Papież powiedział: „Z niepokojem śledzę wojnę na Ukrainie, która w ostatnich dniach znacznie się nasiliła. Pragnę wyrazić moją bliskość wobec wszystkich, którzy cierpią z powodu ostatnich ataków, skierowanych również przeciwko ludności cywilnej. Wojna nie rozwiązuje problemów, lecz je pogłębia. Nie buduje bezpieczeństwa, lecz zwielokrotnia cierpienie i nienawiść”. „Tam, gdzie spadają rakiety i drony, gasną także nadzieje; niszczone są domy, miejsca modlitwy i życie niewinnych ludzi” – dodał Ojciec Święty.

Family News Service / Piotr Kowalczuk

czytaj również: Abp Szewczuk: Stałem się głosem życia z oblężonego miasta

Kontakt